Słowa piosenki Czesława Niemena pt. „Sen o Warszawie” idealnie oddają nasze odczucia po przyjeździe do Warszawy. Byli tam uczniowie klas VII A i VII B pod opieką wychowawców: Alicji Stanek-Pałki, Mileny Błądek-Byczek i Izabeli Kołodziej w dniach 15-16 listopada. Plan wycieczki był bardzo ciekawy i napięty. Już o świcie byliśmy gotowi do wyjazdu. Podróż pociągiem to dla niektórych z nas „niecodzienność”, więc sprawiła nam ona wiele radości. Sporym wyzwaniem dla opiekunów i uczniów było poruszanie się po stolicy komunikacją miejską… Na szczęście nikt się nie zgubił, wszyscy uczniowie zachowywali się bardzo odpowiedzialnie. Pierwszym punktem programu było zwiedzanie Muzeum Powstania Warszawskiego i lekcja muzealna „Dzień powszedni w powstańczej Warszawie”. Niezwykłe wrażenie zrobiła na nas rozmowa z żyjącym świadkiem tamtych czasów, który opowiadał nam o okolicznościach uwięzienia go przez Gestapo, walce w powstaniu, ciężkim życiu w powstańczej Warszawie. Następnie wspólnie z panią przewodnik Magdaleną Bielecką zwiedzaliśmy Łazienki i spacerowaliśmy najbardziej znaną ulicą stolicy - Krakowskim Przedmieściem aż do Starego Miasta. Ogrody łazienkowskie pomimo mroku są równie niesamowite jak w dzień, a pięknie oświetlony Pałac na Wyspie prezentuje się tak samo okazale. Wraz z panią przewodnik zwiedziliśmy jego wnętrze, podziwiając kunsztowność i bogactwo wystroju. Podczas spaceru Krakowskim Przedmieściem podziwialiśmy m.in. Pałac Prezydencki, a pani Magdalena przekazała nam wiele ciekawostek na temat mijanych i oglądanych obiektów. Dotarliśmy wreszcie do Starego Miasta, przywitaliśmy Kolumnę Zygmunta i odwiedziliśmy Małego Powstańca strzegącego fragmentu zburzonych murów Starówki. Spacer zakończyliśmy około dwudziestej i już naprawdę zmęczeni wróciliśmy do schroniska na kolację i nocleg. I jak to zwykle bywa uczniowie po kolacji szybko się zregenerowali i wcale tak szybko nie mieli zamiaru zasypiać. Opiekunowie musieli jednak to skutecznie wyegzekwować, gdyż następny dzień zapowiadał się równie, a może nawet bardziej ciekawie. Pobudka – siódma rano; poranna toaleta, pakowanie bagażu, sprzątanie pokoi, śniadanie…Wszystko w tempie, żeby zdążyć na zarezerwowaną godzinę zwiedzania Sejmu. A żeby się tam dostać, to wcale nie takie proste…przepustki, ochroniarze, nawet kontrola pirotechniczna, której musieli się poddać wszyscy uczestnicy wycieczki. Ale udało się… nikogo nie trzeba było aresztować. W sali obrad o pracy w Sejmie opowiadała nam pracownica Sejmu. Szkoda tylko, że nie mieliśmy okazji spotkać żadnego z polityków. Spod Sejmu dotarliśmy do największej areny sportowej w Polsce - Stadionu PGE Narodowego. Mieliśmy okazję poczuć się przez chwilę jak kibice piłkarscy, a wręcz jak piłkarze, bo weszliśmy tam, gdzie nieliczni mogą wejść – do szatni Piłkarskiej Reprezentacji Polski. Po tych wrażeniach - gwóźdź programu wycieczki – wizyta w Centrum Nauki „Kopernik”. Tam już każdy znalazł coś dla siebie. Odważni eksploratorzy nauki mieli wreszcie możliwość poeksperymentowania i poznania mechanizmów rządzących fizyką i chemią. Niezapomniane przeżycia po wycieczce zostaną z nami na długo, a może na zawsze. Jesteśmy pewni, że będziemy wracać do Warszawy nie tylko we wspomnieniach…
Milena Błądek-Byczek
